Zaczęło się od 300 pojazdów - wspominamy pierwszą edycję Retro Motor Show
Internet zalewa fala wspomnień pod hasłem #2016throwback. Wszyscy sprawdzają, jak wyglądali i co robili 10 lat temu. My też zajrzeliśmy do naszego archiwum i... łezka zakręciła się w oku. To właśnie wtedy, w listopadzie 2016 roku, podjęliśmy odważną decyzję: „Zabytkowa motoryzacja zasługuje na więcej niż tylko skromne stoisko”. Tak narodziła się pierwsza edycja Retro Motor Show.

Eksperyment, który stał się pasją
Pamiętacie ten moment? Wcześniej klasyki były tylko dodatkiem do wiosennego Poznań Motor Show. Ale w dniach 4-6 listopada 2016 roku hale Międzynarodowych Targów Poznańskich po raz pierwszy w historii wypełniły się wyłącznie historią na kołach. To był eksperyment, który błyskawicznie przerodził się w pasję. Przez trzy dni odwiedziło nas wtedy około 20 tysięcy osób, udowadniając, że w Polsce drzemie ogromny potencjał, jeśli chodzi o zamiłowanie do „staroci”.

Gwiazdy pierwszej edycji
Z dzisiejszej perspektywy tamta wystawa, choć mniejsza, była prawdziwą ucztą dla koneserów. Ekspozycja wynosiła ponad 300 pojazdów. Królowała marka z gwiazdą na masce – Mercedes-Benz był najliczniej reprezentowany, a modele takie jak W124 E500 czy potężny 500SEC przyciągały tłumy. Tuż obok nich dech w piersiach zapierały ikony lat 80. i 90.: krwistoczerwone Ferrari Testarossa, sportowe BMW Serii 8, liczne modele Porsche czy Chevrolety Corvette. Nie zabrakło też brytyjskiej elegancji w stylu Jamesa Bonda, którą serwowały nam Jaguary.

Ale Retro Motor Show 2016 to nie tylko youngtimery. Cofnęliśmy się niemal do początków motoryzacji. Pamiętacie Citroena AC 4 z 1928 roku? Ten „niezniszczalny” pojazd z zamkniętym stalowym nadwoziem robił furorę obok słynnego Forda A czy Aero Type 20. Francuska motoryzacja miała zresztą silną reprezentację – od futurystycznego Citroena DS z hydropneumatycznym zawieszeniem, przez kultową „kaczkę” 2CV, aż po charakterystycznego furgona HY. Ciekawostką był też Citroen BL11, znany jako mroczny samochód Urzędu Bezpieczeństwa.

Polskie legendy, „Ogórek” i rajdowa Skoda
Serca zwiedzających biły mocniej na widok rodzimych legend. Automobilklub Wielkopolski zadbał o to, by nie zabrakło Warszaw, Syren, Dużych Fiatów i Maluchów. Poznańskie MPK zabrało nas w sentymentalną podróż komunikacją miejską, prezentując Jelcze, Ikarusy (niektóre jeździły liniowo aż do 2010 roku!) i oczywiście kultowego „Ogórka”.

Swoje miejsce znalazły też wozy strażackie (niektóre mające nawet 90 lat!), kilkudziesięcioletnie traktory, motocykle, a nawet rowery. Było też miejsce na rajdowy luz – na hali dumnie prężyła się Skoda Favorit, weteranka charytatywnego rajdu Złombol. Co ciekawe, wiele z tych aut miało kartkę „na sprzedaż”. Niektóre unikatowe Mercedesy wyceniano wówczas nawet na 1,6 mln złotych! Na stoisku „Auto Świat Classic” mogliśmy z kolei podziwiać wyjątkową kolekcję Opli, a wśród egzotyków błyszczały takie rodzynki jak Lotus Omega czy Buick Electra.

Dekada zmian - od statycznej wystawy do show pełnego adrenaliny
Patrząc na te zdjęcia z 2016 roku, widzimy, jak ogromną drogę przeszliśmy razem z Wami. Wtedy cieszyliśmy się z 300 aut. Dziś, szykując się do 10. edycji Retro Motor Show, te liczby wydają się wręcz skromne. Obecnie na naszych halach gościmy ponad trzy razy więcej pojazdów, a ekspozycja rozrosła się do rozmiarów, o których 10 lat temu mogliśmy tylko marzyć.

Co więcej, Retro Motor Show przestało być tylko wystawą statyczną. Dziś to tętniące życiem show, gdzie klasyki driftują na placu, a emocje podkręcają przejażdżki gokartowe. Na scenie gości muzyka na żywo i przeboje z dawnych lat, a odwiedzający coraz częściej przybywają na imprezę w retro-strojach.
W 2016 roku zaczęliśmy pisać tę historię. W 2026 roku chcemy napisać jej najpiękniejszy rozdział. Bądźcie z nami podczas jubileuszowej, 10. edycji!
